Jak odczarować Maroko ? Po wydarzeniach na Toubkalu z grudnia 2018 dłuższą chwilę zastanawialiśmy się czy jechać na Saharę, bo… , ale…, a może……i jeszcze…. Ostateczna decyzja brzmiała TAK.

Dlaczego
W Maroko wraz z united-cyclist.com przeprowadziliśmy ponad 20 komercyjnych ekspedycji, które zawsze kończyły się dobrze, które pozwoliły nam poznać DNA Maroka i jego mieszkańców, które spowodowały, że lokalni przedsiębiorcy stali się naszymi kontrahentami, a i znajomości, które tam zawieraliśmy przerodziły się w długoletnie przyjaźnie.

Zawodowo jest duże prawdopodobieństwo, że zaprzyjaźnimy się z tym miejscem jeszcze bardziej, jeszcze bliżej.
Dodatkowo to poczucie, przywiązanie do miejsca, ludzi, do kultury….
Berberzy – rdzenni marokańczycy, tak bardzo różni od 20% napływowej ludności islamskiej. Swoją kulturą, postawa, charakterem – ujmują nasze serducha. Raz jeszcze możemy potwierdzić. że Marokańscy są pomocni, sympatyczni, życzliwi, uśmiechnięci i dobrzy. Są też słowni i lojalni. Jeśli umówisz się z kimś o danej godzinie i w określonym miejscu za miesiąc to masz 99% pewności, że tam będzie, bo umowa międzyludzka ma dla nich ogromne znaczenie, jak i dawane słowo. Taka wartość, która u nas niestety się zatraca.

Działania prewencyjne.
Myślę, że jednym z największych błędów, jakie popełniają turyści to bezmyślność i to ona doprowadza do większości wszelakiego rodzaju nieszczęść. Nie raz spotkać można nawalonego rodaka, w obcym kraj, rzucającego „kurwami“ do lokalnych mieszkańców. Nie raz niestety można spotkać nadmuchane blondyny, które chcą zwrócić uwagę machoniowych panów, eksponując wszystkie możliwe kształty, gwałcąc podstawowe normy religijne i moralne panujące w muzułmańskich państwach….
Można…..

Podsyceni informacjami, które mimo wszystko wywołały ciarki na plecach przygotowałam hidżab, z myślą o tym, że schowam białą czuprynę na całe dwa tygodnie. Spakowaliśmy noże, gaz pieprzowy. Zgłosiliśmy się też do programy Odyseusz ( więcej tu ) stworzonego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Przyjaciele z Polski jak i z Maroka otrzymali naszą trasę, z planowanymi miejscówkami na noclegi.
Świadomie nie publikowaliśmy dokładnej trasy oraz terminarza wyprawy przed wyjazdem, nie chwaliliśmy się oficjalnie na grupach social mediowych – gdzie jedziemy i gdzie będziemy przebywać. W razie potrzeby mieliśmy zagwarantowaną pomoc na miejscu. Chyba więcej, przy tym poziomie „ekspedycji“ nie można byłoby zrobić.

Podjęte przez nas działania – nie odbiegały od normy każdego innego wyjazdu.
Faktem jest, że zamierzaliśmy wtopić się w tłum i przemknąć niepostrzeżenie.

Na miejscu.

Parę zmian jest – jest więcej policji i wojska. W większości wioch właściciele kasbh i riadów muszą oprócz standardowego spisania z paszportu dostarczyć dane turysty do najbliższego posterunku policji. Na trasie można spotkać wojsko /policję ( co też było tam wcześniej standardem) , ale panowie teraz pytają o więcej. Na przykład w Quazzazarte wywiezienie turysty taksówką za miasto musi obecnie być zgłoszone do biura policji. Dla większego bezpieczeństwa marokańczycy zalecają spać na campingach niż gdzieś sauté na dziko.
Ale na koniec codziennie spotyka się zwykłych ludzi, którzy przeważnie żyją z turystyki. I to w nich problem uderza najmocniej. Ludzi, którzy poprzez głupotę innych tracą możliwość żywienia rodzin. I to jest bardzo przykre. Nie dziwota zatem, że lokalesi bardzo się teraz starają, żeby obcokrajowcy czuli się u nich dobrze. Obecność w newralgicznych miejscach ( większe miasta, lotniska ) wojska powodowała poczucie bezpieczeństwa, nie zaś strachu.

Zdecydowanie polecamy Maroko dalej.
Maroko jest dla nas magicznym miejscem. Z jednej strony rozpiętość pejzażu ( Atlas, Atlantyk, Sahara ) z drugiej strony ilość życzliwych i dobrych ludzi, których spotykamy tam na każdym wyjeździe.


Apelujemy – ochronę własnego tyłka stawiajcie zawsze na pierwszym miejscu – ale nie popadajcie w skrajności. Tragedie dzieją się na całym świecie, wszędzie trzeba uważać, zawsze trafi się ktoś kto może nas skrzywdzić. Jasne, że nie warto narażać się niepotrzebnie, ale przede wszystkim warto wiedzieć, warto poznać, warto zaciągnąć języka, żeby mieć pewność swoich decyzji.

Maroko w dalszym ciągu będzie destynacją, którą gorąco polecamy.
Polecamy również, zawsze dbać o swoje bezpieczeństwo – wszędzie gdzie jesteście 😉

Pozdrawiam
M.

Małgorzata

View all posts

Add comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Małgorzata