Up

ROWERY

Tak naprawdę do samego końca nie wiedziałam gdzie chcę jechać i jak spędzić ten „magiczny” czas. To mnie nosiło gdzieś naprawdę daleko, to miałam ochotę wleźć pod ciepły koc i siedzieć sama w domu. Ukraina wyszła całkiem przypadkiem, ale jak to czasami mówią, przypadki mogą zaskoczyć.
Tym razem pobrykaliśmy po Kampinosie nocą. Taka nocna wyprawa to prawdziwa rewelacja, zwłaszcza kiedy zgubi się drogę, jak przytrafiło się nam tym razem. Zmordowani wróciliśmy o 3 nad ranem do domów. Gorąco polecam taką atrakcje na odreagowanie w środku tygodnia 😉 Do następnego ! Małgorzata
Ateny Zastanawiałam się jak je najprościej opisać i faktycznie się nie da. Akropol, Partenon, Teatr Dionizosa, Świątynia Hefajstosa. Do tej pory właśnie tak mi się kojarzyły Ateny. Poza tym nic – miasto jak każde inne. I z góry zakładałam, że musi być ciepło.